Honorata-Skrzypek-Komorowicz-ekspertka-kredytowa-założycielka-Kredytowego-Poradnika
Blog Honorata Skrzypek-Komorowicz: Nie wyobrażam sobie zwolnienia tempa [WYWIAD]

Honorata Skrzypek-Komorowicz: Nie wyobrażam sobie zwolnienia tempa [WYWIAD]

Zaciągnięcie kredytu hipotecznego może wydawać się skomplikowane, ale nie musi budzić obaw. Wystarczy, że trafisz na profesjonalistkę, która z pasją i precyzją poprowadzi Cię przez cały proces. Poznaj Honoratę Skrzypek-Komorowicz – ekspertkę kredytową, założycielkę Kredytowego Poradnika, kobietę przedsiębiorczą, której kariera to wynik nie tylko bogatej wiedzy i doświadczenia, ale także niezłomniej wiary w swoje cele oraz wizje. Dzięki ambicji i odwadze wychodzi poza utarte schematy, dostarczając rozwiązania, które wyprzedzają oczekiwania klientów i wnoszą do branży kredytowej nową jakość.

Justyna Kaczmarczyk: Jesteś ekspertką kredytową i jak sama twierdzisz, „uczysz, jak wykorzystać kredyt hipoteczny do realizacji własnych celów, zamiast być jego niewolnikiem”. Odnoszę wrażenie, że praca, którą wykonujesz na co dzień, to coś więcej niż tylko zarabianie pieniędzy. To pewnego rodzaju misja. Zgodzisz się z tym?

Honorata Skrzypek-Komorowicz: Tak, zdecydowanie się z tym zgadzam. Pieniądze są dla mnie ważne, ale nie potrafiłabym pracować wyłącznie dla nich. Jestem osobą, która, jeśli się w coś angażuje, to na 200%, albo wcale. Dlatego moja praca to dla mnie znacznie więcej niż sposób na zarabianie – traktuję ją jako misję. Moją misją jest pomaganie ludziom w podejmowaniu świadomych decyzji finansowych, które mogą zmienić ich życie na lepsze.

Wierzę, że każdy powinien mieć pełną kontrolę nad swoim kredytem hipotecznym, tak aby wspierał on ich cele życiowe, zamiast być źródłem nieustannego stresu i ograniczeń. Chcę pokazać moim klientom, że kredyt to narzędzie, które – odpowiednio wykorzystane – może pomóc w realizacji marzeń, a nie stanowić przeszkodę. Pieniądze, które zarabiam, są w tym wszystkim efektem ubocznym, a nie głównym celem.

Kredyty hipoteczne – czy Twoim zdaniem w najbliższych latach ich atrakcyjność wzrośnie, czy raczej staną się coraz trudniejsze do uzyskania? Jak widzisz przyszłość tego segmentu kredytowego?

Myślę, że kredyty hipoteczne wciąż będą cieszyły się dużym zainteresowaniem, ponieważ posiadanie własnego dachu nad głową to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Choć rynek najmu staje się coraz bardziej atrakcyjny, nadal ma wiele wad i prawdopodobnie minie jeszcze wiele lat, zanim w Polsce osiągnie poziom odpowiadający standardom bardziej rozwiniętych rynków. Co więcej, zmiany w tym obszarze na początku będą dotyczyć głównie większych miast.

Jeśli z kolei chodzi o atrakcyjność hipotek w nadchodzących latach, to będzie w dużej mierze zależała od warunków rynkowych, takich jak sytuacja gospodarcza, poziom inflacji czy stopy procentowe. Jeśli inflacja ustabilizuje się na niskim poziomie, a stopy procentowe zaczną spadać, kredyty hipoteczne mogą stać się bardziej atrakcyjne i dostępne dla szerszego grona osób.

Warto jednak pamiętać, że rynek finansowy działa w cyklach, co oznacza, że atrakcyjność kredytów hipotecznych będzie zmieniać się w zależności od aktualnych warunków gospodarczych. Kluczowe jest tu świadome podejście do tego tematu i umiejętność dostosowania się do tych zmian.

Na ten moment lepszym wyborem jest oprocentowanie zmienne czy stałe? Jakie wskazówki dałabyś kredytobiorcom w tej kwestii?

Nie ma jednej słusznej odpowiedzi na pytanie, czy lepszym wyborem jest oprocentowanie stałe czy zmienne. Dla jednych lepszą opcją będzie oprocentowanie stałe, ponieważ obecnie pozwala na niższą ratę, większą kontrolę nad budżetem i daje poczucie stabilności. Inni mogą wybrać oprocentowanie zmienne, licząc na spadki stóp procentowych, a obecnie mogą uzyskać całkiem korzystną marżę.

Każda z tych opcji jest dobra, pod warunkiem, że wiemy, co zrobić, gdy sytuacja na rynku się zmieni. Co mam na myśli? Jeśli dzisiaj wybierzesz oprocentowanie stałe, a za rok stopy procentowe spadną, możesz rozważyć refinansowanie do innego banku, aby obniżyć oprocentowanie. Z kolei, jeśli teraz zdecydujesz się na oprocentowanie zmienne, to gdy stopy procentowe obniżą się, rozważ zamianę na oprocentowanie stałe, aby zabezpieczyć się na przyszłość.

Kluczowe jest, aby kredytobiorcy byli elastyczni i świadomi tego, jak zarządzać swoim kredytem w odpowiedzi na zmieniające się warunki rynkowe. Takie podejście pozwala na dopasowanie strategii do aktualnej sytuacji i pomaga zachować kontrolę nad zobowiązaniem.

Stworzyłaś kurs online, w którym poruszasz zagadnienia związane z kredytem hipotecznym, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. Opracowałaś prawdopodobnie najbardziej zaawansowany kalkulator kredytowy na rynku. Gratulacje – to innowacyjne i absolutnie wartościowe narzędzia! Zastanawia mnie, jak oceniasz poziom edukacji Polaków w zakresie ekonomii i finansów?

Dziękuję za miłe słowa! Często jestem pod ogromnym wrażeniem wiedzy i świadomości moich obserwujących oraz klientów. Widzę, jak bacznie śledzą moje treści, korzystają z nich i uczą się, aby lepiej zarządzać swoimi finansami. Ta postawa naprawdę mnie motywuje i utwierdza w przekonaniu, że edukacja finansowa ma sens.

Jednak gdybym miała sięgnąć nieco dalej, poza moich odbiorców, uważam, że w zakresie edukacji ekonomicznej i finansowej w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia. Niestety, zauważam też, że wiele osób nie chce zdobywać tej wiedzy. Często wolą gotowe rozwiązania, oczekują, że ktoś im dokładnie powie, co mają zrobić, ale nie mają potrzeby zrozumienia procesów finansowych, które stoją za tymi decyzjami. Takie podejście może być ryzykowne, ponieważ brak zrozumienia sprawia, że łatwo scedować odpowiedzialność za popełnione błędy na innych.

Na szczęście widzę też, że młode pokolenie coraz bardziej świadomie podchodzi do finansów i ma większą potrzebę rozumienia. Bardzo mi się to podoba, bo daje nadzieję, że w przyszłości będziemy mieli społeczeństwo lepiej przygotowane do podejmowania świadomych decyzji finansowych. Staram się zachęcać ludzi do rozwijania świadomości finansowej, bo wierzę, że tylko świadome decyzje mogą przynieść długotrwałe korzyści i prawdziwe poczucie bezpieczeństwa finansowego.

Prowadzenie firmy w pojedynkę a zarządzanie ponad 30-osobowym zespołem to dwa różne światy, zwłaszcza pod względem kontroli. Rozwijając Kredytowy Poradnik, musiałaś zaufać pracownikom i zaakceptować, że nie zawsze wszystko pójdzie po Twojej myśli. Czy było, a może nadal jest, to dla Ciebie w jakiś sposób trudne?

Budowanie zespołu było dla mnie jednym z największych zawodowych wyzwań, ale także źródłem ogromnej satysfakcji. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że zespół, który stworzyłam, to coś, z czego jestem najbardziej dumna. Udało mi się zgromadzić wokół siebie wybitne jednostki – świetnych ekspertów, ludzi z ogromnym zaangażowaniem i pasją do tego, co robimy. Praca z takimi osobami jest fascynująca, ale bywa też wymagająca, ponieważ wybitne charaktery często wiążą się z silnymi osobowościami.

Jednak to, co sprawia, że nasz zespół działa tak spójnie, to wspólne wartości i podejście do pracy. Jesteśmy ze sobą szczerzy, wspieramy się wzajemnie i gramy do jednej bramki. To pozwala nam nie tylko radzić sobie z wyzwaniami, ale także budować coś wyjątkowego – coś, co jest większe niż suma naszych indywidualnych działań.

Dawno zrozumiałam, że siłą firmy jest zespół. Mam pełne zaufanie do moich współpracowników – każdy wie, co ma robić, i często wykonuje swoją pracę lepiej, niż ja sama mogłabym to zrobić. Wspólna praca w takim zespole to nie tylko wielka odpowiedzialność, ale przede wszystkim ogromna radość. Razem tworzymy coś, z czego możemy być naprawdę dumni.

Świat kredytów, finansów, nieruchomości jest fascynujący, ale również bardzo dynamiczny i absorbujący. Jako liderka, uważasz, że każdy ma szansę odnaleźć się w nim zawodowo?

To, czy ktoś odnajdzie się zawodowo w świecie kredytów, finansów i nieruchomości, w dużej mierze zależy od tego, na jakim obszarze tej branży chciałby się skupić. Praca w tych sektorach jest niezwykle różnorodna i oferuje wiele możliwości. Są role bardziej analityczne, wymagające precyzji i skupienia, takie jak analityk finansowy czy ekspert kredytowy – w tych przypadkach kluczowe są umiejętności oceny ryzyka oraz dogłębna znajomość produktów finansowych. Z kolei stanowiska związane z zarządzaniem projektami, marketingiem czy sprzedażą wymagają zupełnie innych kompetencji, takich jak kreatywność, umiejętność komunikacji i orientacja na klienta.

To dynamiczna i wymagająca branża, która jednocześnie oferuje wiele inspirujących wyzwań. Kluczowe cechy dla osób, które chcą budować tu karierę, to odporność na stres, elastyczność, zdolność szybkiego uczenia się i adaptacji do zmieniających się warunków rynkowych. Nie każdy odnajdzie się w takim środowisku – wymaga ono ciągłego zaangażowania i gotowości do nauki. Jednak dla tych, którzy czerpią satysfakcję z pracy w zmiennym i ambitnym otoczeniu, może to być bardzo satysfakcjonująca ścieżka zawodowa.

Łączysz siły z przedsiębiorczymi kobietami, na przykład w ramach szkoleń. Co najbardziej cenisz we współpracy z polskimi businesswomen?

Współpraca z przedsiębiorczymi kobietami to dla mnie ogromna inspiracja. Najbardziej cenię ich determinację i umiejętność adaptacji w dynamicznym świecie biznesu. Uwielbiam, jak łączą ambicję z autentycznością – dzielą się swoimi historiami, sukcesami i porażkami, co sprawia, że nasze szkolenia i rozmowy są pełne cennych lekcji.

Doceniam również ich otwartość na współpracę i wzajemne wsparcie. Wspólnie tworzymy przestrzeń do nauki i wymiany doświadczeń, co przynosi nie tylko efekty zawodowe, ale także ogromną satysfakcję.

Jesteś osobą, która zazwyczaj wie, czego chce i dąży do tego, nawet jeśli najbliższe otoczenie ma wątpliwości, czy jednak potrzebujesz wsparcia, aby w pełni rozwinąć skrzydła?

Rzeczywiście, jestem osobą, która wie, czego chce, i dąży do tego, nawet jeśli najbliższe otoczenie ma wątpliwości. Bardzo doceniam wsparcie, jeśli je otrzymuję, ale przyzwyczaiłam się już do tego, że moi bliscy często są przerażeni rozmachem moich planów na przyszłość i potrzebują chwili, aby je przyjąć i móc mi kibicować.

Jestem typem wizjonerki. Dużo czasu w swojej głowie poświęcam na planowanie, przechodzę przez długie i skomplikowane procesy myślowe, aż dochodzę do konkretnych rozwiązań i kroków. Kiedy przedstawiam je moim bliskim – czy to mężowi, rodzicom, czy współpracownikom – zwykle z początku są nieco przerażeni. Moje pomysły bywają ambitne i wykraczają poza utarte schematy. Często dziewczyny z biura żartują, że boją się weekendu, bo dla mnie to dwa dni, które mogę poświęcić na myślenie – co zwykle oznacza, że przyjdę w poniedziałek z kolejnym dużym planem. Potrafię też, na przykład, oznajmić mojemu mężowi tuż po przeprowadzce do nowego mieszkania, że chyba będziemy musieli przeprowadzić się do Warszawy. Wiem, że mogę na nich liczyć, ale też rozumiem, że czasem potrzebują chwili, aby nadążyć za moją wizją.

W jaki sposób najchętniej odpoczywasz i regenerujesz siły? Co daje Ci poczucie ukojenia?

Nic szczególnego – sen. To coś, co jest dla mnie prawdziwym ukojeniem i odpoczynkiem dla głowy. Dopiero niedawno zrozumiałam, jak bardzo jest ważny i na własnej skórze doświadczam, jak dużo daje mi zapewnienie mojemu organizmowi wystarczającej ilości snu. Odrzuciłam wszystkie “złote rady” w stylu “wstań o 5.00 i bierz się do pracy”. Próbowałam przez wiele lat wpasować się w ten schemat, ale dziś potrafię wsłuchać się w swój własny organizm i zaspokoić jego potrzeby. Wbrew tym złotym radom, śpiąc czasem nawet do 8.30, jestem dużo bardziej kreatywna i efektywna w ciągu dnia, niż gdy zmuszam się do wczesnych pobudek.

Poza snem, ogromnie cenię sobie czas spędzony z najbliższymi. Mam cudowną rodzinę i przyjaciół, i bardzo to doceniam. To właśnie te chwile – czy to podczas wspólnych rozmów, czy spacerów – dają mi poczucie spokoju i radości, a także pomagają naładować baterie na kolejne wyzwania.

Ostatnio wiele się u Ciebie wydarzyło. Czy teraz przechodzisz na spokojniejszy rytm, czy myślisz już o kolejnych przedsięwzięciach?

Szczerze mówiąc, u mnie zawsze wiele się dzieje. To, co widać w mediach społecznościowych, to jedynie wierzchołek góry lodowej. Za kulisami stale pracuję nad kolejnymi projektami i pomysłami, które nieustannie się rozwijają. Jestem na takim etapie życia, że nie wyobrażam sobie zwolnienia tempa. Spokojny rytm po prostu nie pasuje do mojego charakteru – działanie, planowanie i rozwój to dla mnie naturalny sposób funkcjonowania.

Choć końcówka roku może wydawać się nieco spokojniejsza, w rzeczywistości za kulisami dzieje się naprawdę dużo. W tej chwili pracujemy nad nowymi przedsięwzięciami, które mam nadzieję zaskoczą i zainspirują moich odbiorców.

Uwielbiam uczucie, kiedy wizje, które powstają w mojej głowie, zaczynają nabierać realnych kształtów. To daje mi niesamowitą energię do działania. Dlatego nie planuję zwalniać – przyszłość to dla mnie ekscytująca podróż pełna nowych wyzwań i możliwości.

Udostępnij wywiad

Zapisz się do newslettera

Będziemy Cię informować, gdy na naszym portalu pojawi się nowa publikacja,
a także o specjalnych ofertach partnerów serwisu.